July 28, 2017

Au Pair as a beginning of something big

   Ponad rok temu napisałam post o tym, iż zdecydowałam się na program au pair. Choć bardzo chciałam wyjechać do Ameryki, nie udało mi się to wtedy i wylądowałam w Anglii, która koniec końców okazała się być świetną perspektywą dla mnie. Serce nadal mnie boli, gdy pomyślę o Nowym Jorku, Nowym Orleanie czy Florydzie, które mogłam zwiedzić, ale hej, przecież jeszcze wszystko przede mną, prawda ? 
   Z wyjazdu do Anglii zyskałam naprawdę wiele. Choć ból i tęsknota za rodziną są niewyobrażalne, myślę o tym, jak wiele się zmieniło na lepsze. W ciągu tego roku wydoroślałam, stałam się pewniejsza siebie, poznałam nowych ludzi, rozbudziłam w sobie nowe pasje. Mogłabym wymieniać w nieskończoność. 
   Moja przygoda jako au pair kończy się już za niecałe dwa miesiące, choć już dzisiaj jest jeden z ostatnich dni mojej pracy. Cały sierpień mam bowiem wolny, a później zostają mi zaledwie dwa tygodnie do przeprowadzki i moja Alice będzie miała nową au pair. Jestem podekscytowana, ale jednocześnie muszę przyznać, że trochę mi przykro na myśl o tym, że zostawiam moją host rodzinę, która jest chyba najlepszą host rodziną pod słońcem, ale o tym innym razem. 
   W tym momencie siedzę jednak i myślę o tym, jak wiele drzwi otworzył przede mną ten wyjazd. Moja znajomość języka angielskiego jeszcze przed nim nie była zła, lecz teraz jest naprawdę dobra, choć wiadomo - nie jest jeszcze perfekcyjna. Pierwsze doświadczenie w pracy, pierwsze własnoręcznie zarobione pieniądze. 
   Od kilku miesięcy miotałam się, nie wiedząc, co zrobić dalej ze swoim życiem. Moim problemem nie był brak opcji, a wręcz przeciwnie - zbyt dużo pomysłów na kolejne lata mojego życia. Ostatecznie postanowiłam zostać tutaj na studia, choć jestem trochę przerażona nauką w języku obcym. Poprzednie au pair mojej rodziny również pozostały w Anglii, jednak nie po to by się uczyć, a pracować.
   Zastanawiam się nad tym, czy jeszcze rok temu odważyłabym się na taki krok, jakim są studia w innym państwie i odpowiedź brzmi: nie, choć czasami o tym myślałam. Zawsze bardzo chciałam wyjechać za granicę, mieszkać w innym państwie i muszę przyznać, że w tym momencie czuję się całkiem spełniona i dumna z siebie, bo pomimo kilku moich upadków dałam sobie radę. Ja, ta nieśmiała dziewczyna z małego miasteczka, która kiedyś tak bardzo bała się wyrazić własne zdanie i chodziła z głową opuszczoną w dół. Ja, ta niepewna młoda kobieta, która zupełnie nie wierzyła w siebie i nie potrafiła sobie wyobrazić swojej przyszłości. Być może nie dla każdego z Was byłoby to duże osiągnięcie, dla mnie jest to coś ponad linią moich marzeń. I w tym momencie ja, dziewczyna, która kiedyś uważała siebie za taką nijaką i nie uważała siebie za osobę, która może wiele osiągnąć, jestem osobą, która motywuje innych do działania, której usłyszała o tym, że ktoś jest ze mnie dumny i mnie podziwia. Brzmi to być może nieco egoistycznie, ale dlaczego raz na jakiś czas nie mogę być egoistką i mówić o sobie, skoro rozpiera mnie duma ? 
   Jeżeli marzycie o wyjeździe za granice, ale boicie się o swój język, o to że nie dacie sobie rady, poszukajcie innych opcji niż od razu rzucenie się na głęboką wodę i wyjazd do pracy, szukanie samemu mieszkania. Wyjazd au pair zapewne ma swoje wady, ale uważam, że jest świetnym rozwiązaniem na rozpoczęcie swojego życia w innym kraju czy udoskonalenie samego siebie.
___________________
   More than a year ago I wrote a post about the fact that I decided for the au pair program. Although I really wanted to go to United States, I did not manage to do that then and landed in England, which ended up being a great prospect for me. My heart still hurts when I think of New York, New Orleans or Florida, which I could visit, but hey, I can still do it, right?
   From the trip to England I gained a lot. Although the pain and the longing for the family are unimaginable, I think about how much has changed for the better. During this year I grew up, became self-confident, met new people, awakened new passions. I could tell about that a lot more.
   My adventure as an au pair ends in less than two months, although today is one of the last days of my work. The whole August is free, and after that I stay only two weeks to move and my Alice will have a new au pair. I'm excited, but at the same time I have to admit that I'm a little sad to think that I'm leaving my host family, who is probably the best host family under the sun, but this time around.
   At this point, however, I sit and think about how many doors this trip have opened for me. My English was not bad before I left, but now it is really good, although it is not perfect yet. First work experience, first hand earned money.
   I have been struggling for several months without knowing what to do with my life. My problem was not the lack of options, but on the contrary - too many ideas for the next few years of my life. Eventually I decided to stay here to study, although I'm a bit scared by foreign language teaching. The previous au pair of my family also stayed in England, but not to study and study. 
   I'm wondering if a year ago I would decide to study in another country and the answer is no, although sometimes I thought about it. I always wanted to go abroad, live in another country and I must admit that at this moment I feel quite fulfilled and proud of myself, because despite some of my falls I managed. I, this shy little girl from a small town who once was so afraid to express her own opinion and walked with her head down. I, this precarious young woman who did not quite believe in herself and could not imagine her future. Perhaps not for everyone of you it would be a great achievement, for me it is something beyond my dream line. And at that moment I, a girl who once considered herself so bland and did not think of herself as a person who could accomplish much, is the person who motivates others to act, whom she has heard about being proud of me and admiring me. . It may sound a bit selfish, but why once in a while I can not be selfish and talk about myself, since I am pride?
   If you are dreaming about going abroad, but you are afraid of your language, you can not do it yourself, look for other options than go straight to the deep water and go to work, looking for your own apartment. The au pair's departure probably has its drawbacks, but I think it is a great way to start your own life in another country or to improve yourself.

9 comments:

  1. Powiem ci że odważna jesteś :) ja chyba nie zdecydowałabym się na taki krok, języki najlepiej uczy się w "praktyce" niż stricte z książek :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda ;) Ja osobiście niewiele nauczyłam się na lekcjach języka angielskiego. Zaczęłam chodzić do językowej szkoły prywatnej i tam nauczyłam się o wiele więcej, bo było więcej praktycznych zajęć. Ponadto bardzo pomogło mi oglądanie filmów i seriali tylko z napisami. Nie ukrywam jednak, że to wyjazd pomógł mi najbardziej, jeśli chodzi o język. ;)

      Delete
  2. Język faktycznie najlepiej uczyć się na miejscu w obcym państwie. Trzy lata temu byliśmy na wakacjach w Niemczech i powiem szczerze nauczyłam się więcej niż w szkole. I od tej pory jakoś mi niemiecki lepiej wchodzi. Choć i tak preferuje angielski.
    Ja sama raczej bym się zagranicę nie wybrała. Nie jestem taka odważna.

    ReplyDelete
  3. Na wiele szaleństw się zadecydowałam za młodu, ale na au pair akurat nie, i żałuję!

    ReplyDelete
  4. Gratuluję odwagi! Ja byłam na wymianie w Niemczech. Ten wyjazd również bardzo dużo mi dał :)
    s-busz.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. Chyba jednak wolę zostać w Polsce ;) Ale gratuluję odwagi ;)
    Obserwuję kochana i zapraszam do siebie : https://kobiecomania.blogspot.com/2017/07/grzeczna-biaa-bluzeczka-oraz-krotka.html
    <3

    ReplyDelete
  6. Jakoś nie umiem przekonać się do takich wymian i innych projektów...

    ReplyDelete
  7. Wiele osób decyduje się na program au pair, sama myślę o nim, ale dopiero za kilka lat. Nie muszę chyba gratulować odwagi? Ciesze się że twoja rodzinka okazała się bardzo fajna i mam nadzieję, że kiedyś polecisz w końcu do ameryki.. jest to moje również jedno z marzeń.

    Pozdrawiam kochana :* glamcia.blogspot.com

    ReplyDelete
  8. wow fajnie że masz takie marzenia oby się spełnoły

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz, naprawdę bardzo motywujecie mnie do dalszego pisania !
Nie zapomnij zostawić linka do swojego bloga, bym mogła się odwdzięczyć !
Na pytania odpowiadam przy Twoim komentarzu. ;)