January 09, 2017

Goodbye 2016. Welcome 2017.

*Scroll down to read in English*

Tydzień. Już ponad tydzień minął od ostatniego dnia roku 2016. Jak tam wasze postanowienia noworoczne ? Nadal o nie walczycie, czy może już zrezygnowaliście ? Ja muszę przyznać, że nawet nie robiłam noworocznych planów. Nowy rok to niby okazja, żeby ustanowić sobie coś nowego, jednakże dlaczego każdy zawsze czeka na poniedziałek, kolejny miesiąc czy rok ? Przecież coś zmienić i zrobić dla siebie możemy zawsze, nie potrzebujemy do tego specjalnej okazji. Ja tym razem zamiast planować, postanowiłam zastanowić się nad tym, co przyniósł mi rok poprzedni, z czego jestem zadowolona, a czego w jakimś stopniu żałuję. Dla mnie rok 2016 był dość burzliwy, trochę się działo. Zdałam maturę, wyjechałam do Anglii, trochę się zmieniłam, moim zdaniem na lepsze. Poznałam wielu świetnych ludzi, podszkoliłam swój język i zaczęłam naukę innego. Zyskałam nowe doświadczenie w pracy i życiu. To był dobry rok, chociaż wiadomo, były również gorsze chwile. Jestem jednak zadowolona z tego, co przyniósł mi ten rok i mam nadzieję, że kolejny będzie równie dobry, a być może nawet i lepszy. Nie robię planów, bo one bardzo często zawodzą. Po prostu idę przed siebie, dążę do jakiś celów, które wyznaczam sobie na bieżąco, tak jest lepiej. 
____________________
Week. More than a week has passed since the last day of 2016. How are your New Year's resolutions? Do you still fight for them or maybe you gave up ? I have to admit, that I didn't even do a New Year's plans. New year is kind of an occasion to establish yourself something new, but why the people always wait for next monday, month or year ? We can change and do something for ourselves always, we don't need a special occasion for it. This time, I didn't plan anything, but I decided to think about what brought me the previous year, what I'm satisfied for and what I regret. For me year 2016 was quite stormy. I pass my matura exams, I came to England, I changed a little for better I think. I've met a lot of great people, I improved my english and I've started to learn another language. I got a new experiences is work and life. It was a good year, even if there were few bad moments. But I'm really satisfied of this, what I got this year and I hope, the next one will be as good as previous or maybe even better. I don't plan anything, the plans often fail. I just go ahead, I strive for some goals that I set myself up to date, so it is better.

5 comments:

  1. Ja nie robie postanowień noworocznych :) ślicznie wyglądasz! ♥

    londonkidx.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Szczerze mówiąc ja też nie zrobiłam konkretnych postanowień. Jednak trzymam się najważniejszych dla mnie rzeczy i regularności :)

    ReplyDelete
  3. Jeszcze nie mam postanowień noworocznych :D
    Muszę nadrobić zaległości :D

    ReplyDelete
  4. Śliczne zdjęcia. Ja zawsze robiłam postanowienia noworoczne, ale nigdy nie udawało mi się ich spełnić, więc od tego roku nie robię ich :)
    Zapraszam do mnie!

    ReplyDelete
  5. Hmm moim jedynym rak naprawdę postanowieniem, a raczej planem na ten rok to przytycie kilku kg:) masz śliczne włosy, cudowne zdjęcia:)

    Pozdrawiam! MÓJ BLOG - zapraszam :)

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz, naprawdę bardzo motywujecie mnie do dalszego pisania !
Nie zapomnij zostawić linka do swojego bloga, bym mogła się odwdzięczyć !
Na pytania odpowiadam przy Twoim komentarzu. ;)