April 26, 2016

Au pair.

Cześć, cześć, cześć ! 
Wybaczcie, że tak długo nie pisałam. Mogłabym zarzucić Was milionami wymówek, aczkolwiek jest to raczej zbędne. Tak czy siak, jestem tu z powrotem i dzisiaj chcę Wam opowiedzieć co nieco na temat mojego wyjazdu do Anglii, o którym wspomniałam Wam w ostatnim poście. 
Tak więc postanowiłam zostać au pair. Polega to na tym, iż wyjeżdżam do angielskiej rodziny ( w moim przypadku, bowiem można wyjechać tak naprawdę wszędzie ! ), będę z nimi mieszkać, a w zamian za to opiekować się ich dziećmi. Jest to moim zdaniem świetna sprawa, bowiem mogę poznać nową kulturę, podszkolić język, zwiedzić trochę świata i po prostu spełnić swoje marzenia. 
Osobiście trafiłam na świetną rodzinkę. Opiekować będę się jedynie dziewięcioletnią dziewczynkę, co jest mi jak najbardziej na rękę, bowiem mam siostrę niemalże w tym samym wieku, co oznacza, że mam dość duże doświadczenie. Zaskakujące jest dla mnie to, że moim perfect match była już pierwsza rodzinka z jaką rozmawiałam ! Początkowo zastanawiałam się, czy nie zrezygnować, bo sądziłam, że to niemożliwe, bym tak szybko trafiła na tak świetną rodzinę ! Rodzice bardzo chcieli, by ich au pair była Polką, bowiem wcześniej mieli już dwie Polski i byli zadowoleni. Dowiedziałam się, że jedna z nich została u nich aż na trzy lata, co samo w sobie mówi bardzo dobrze o rodzince. Bo przecież gdyby było źle, nikt nie zechciałby przedłużyć o kolejny rok, nie mówiąc już o dwóch latach. Później porozmawiałam również z ich obecną au pair, która powiedziała mi, jak to wszystko wygląda z jej strony i podjęłam decyzję. 
Pracować będę 6 godzin dziennie. Będę musiała wstawać rano o 6:30, odprowadzić dziewczynkę do szkoły na 8:45 ( o ile się nie mylę ) i do godziny 15:30 mam czas wolny. Następnie odbieram ją ze szkoły i do godziny 18:30 spędzam z nią czas, dopóki rodzice nie wrócą z pracy. Dostawać będę za to 90$, chyba że będą potrzebowali babysitting albo będą wakacje, to stawka jest wyższa. Będę musiała przygotowywać jej posiłki i pomagać w lekcjach, to właściwie wszystko, bowiem ma ona wielu przyjaciół i zazwyczaj popołudnia spędza z nimi, więc jak widać, nie napracuję się za bardzo. Każdy wieczór oraz weekend mam wolny. Do dyspozycji mam własny pokój i łazienkę, ponadto mają wolny pokój gościnny i nie mają nic przeciwko, abym zapraszała do siebie znajomych czy rodzinę. 
Jedynym minusem jest to, że będę mieszkała w naprawdę małym miasteczku niemalże wsi (Copthorne). Szczerze mówiąc, to najbardziej mnie odpycha. Jednakże do Londynu będę mieć około 40minut drogi oraz do Brington około godzinkę, więc w weekendy będę miała robić. Ponadto 8/10mil od mojej wsi są dwa większe miasteczka, gdzie jest Polish Shop i siłownia, więc..jestem zadowolona. Może ostatecznie ta lokalizacja wcale nie będzie taka zła. 
Jestem strasznie podekscytowana, bowiem mój przyjaciel z UK, którego poznałam we Francji dwa lata temu na wakacjach, obiecał, że się spotkamy nie raz i już na samym początku mnie odwiedzi, więc nie będę czuła się aż tak samotna. 
Bo właśnie tego się boję najbardziej. Jestem bardzo zżyta z rodziną i jestem przekonana, że będę homesick. Aczkolwiek w końcu muszę zacząć swoje życie, a loty do Polski wcale nie są takie drogie, więc w każdej chwili mogę przylecieć na weekend. 
Oo tak, żebym jeszcze tylko nie bała się latać samolotami ! Nigdy w życiu nie leciałam samolotem i tak oto 4 czerwca nadejdzie ten dzień, gdy będę musiała przeżyć swój pierwszy raz ! Szczerze mówiąc, wieczorami gdy o tym myślę, dostaję ataków paniki. Dosłownie. Przeraża mnie ! Aczkolwiek no cóż, samoloty to podobno najbezpieczniejsze środki transportu. 
To na tyle. Uwierzcie mi, że jak wyjadę, będę Wam relacjonować dokładnie wszystko, bo chcę się z Wami podzielić moją przygodą, a ponadto moja rodzina też na pewno chciałaby wiedzieć wszystko dokładnie, więc również będą czytać. W końcu dostaną link do mojego bloga, haha. 
Teraz staram się spędzać jak najwięcej czasu z rodziną i przyjaciółmi. Muszę jeszcze zakupić wiele rzeczy, ale najpierw matura ! Został mi tydzień i jeden dzień do pierwszego egzaminu. Mam nadzieję, że dam radę. Trzymajcie za mnie kciuki !




Zamierzałam ostatnio zrobić Wam haul zakupowy, aczkolwiek ostatecznie zrezygnowałam z tego pomysłu. Nie byłam również na żadnej sesji, dlatego wrzucam kilka selfie z nocki z moją koleżanką Shanice ( tak, to jej imię). 
Do napisania, bye ! <3
Ach, jeśli macie do mnie jakieś pytanie dotyczące wyjazdu lub czegokolwiek innego, zapraszam Was na ASKA.

35 comments:

  1. Ostatnio dość dużo czytam o Au Pair i uważam, że to rewelacyjny pomysł dla młodych ludzi, którzy nie są w stanie wyjechać za własne pieniądze za granicę np do szkoły. To daje dużo możliwości tym bardziej, że nie trzeba się martwić o nic bo dach nad głową jest a także posiłki również. Największym plusem jest podszkoleniem języka. Znam youtuberkę która wyjechała aż do USA na Au Pair i bardzo sobie chwali. Wiadomo, że bywają trudne chwilę tym bardziej iż jest z dala od rodziny i bilety są bardzo drogie aby kursować często. Trzymam kciuki aby się Tobie udało :)
    Pozdrawiam !

    ReplyDelete
  2. Hej! Na Twojego bloga trafilam przez przypadek, a w końcu sama byłam au pair. Tyle ze, w Irlandii. Gdybyś miała jakiekolwiek pytania, pisz śmiało :)
    Mam nadzieje,ze Twoja rodzinka będzie tzw perfect match juz do końca.
    Zapraszam do siebie:

    Elewinaaineire.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Super ,że zostaniesz ou pair ! Sama o tym myślę. Chciała bym kiedyś zostać ou pair!

    http://lucy-lusia2.blogspot.com/

    ReplyDelete
  4. Na pewno to super opcja dla kogoś kto nie był w UK, chce się rozeznać, nabrać doświadczenia i pobawić się troszkę ;) Na dłuższą metą radzę jednak poszukać sobie normalnej pracy, żeby po prostu więcej zarobić. Pozdrawiam :)
    www.itakowo.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aktualnie nie chodzi mi o pracę, więc takowej szukać nie zamierzam, bowiem nie chcę kończyć swojej przygody au pair tylko w Anglii. ;)
      Pozdrawiam.

      Delete
  5. Słyszałam już o tym od youtuberek, powodzenia życzę :)
    Poklikasz w linki na dole ? Odwdzięczam się :)
    http://bedifferent-ania.blogspot.com/2016/04/q.html

    ReplyDelete
  6. Ty się tak nie ciesz, że zarobisz, bo najpierw musisz wydać kilka tysięcy na wyjazd.
    Mój blog
    Mój kanał
    Zapraszam na Facebooka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wcześniej w komentarzu napisałam, że nie chodzi mi o pracę i pieniądze podczas tego wyjazdu. :) Poza tym nic nie ma za darmo. A nawet gdyby to te kilka tysięcy zwróci mi się w ciągu półtora miesiąca tam, więc nawet gdyby ktoś jechał tylko po kasę, zdecydowanie się opłaca.

      Delete
  7. Dużo o tym słyszałam i sama myślałam o tym, żeby kiedyś (no bo teraz jeszcze za młoda jestem ;D) wyjechać chociaż na trochę, żeby zobaczyć jak to wygląda.
    Co do latania samolotem, to nie jest tak źle, sam lot jest dość przyjemny, według mnie najgorszy jest moment lądowania, ale warte jest to tych widoków z góry i szybowania w chmurach. :)

    ReplyDelete
  8. No to z pewnością będę czekała na relacje z wyjazdu :) Zazdroszczę trochę, bo marzy mi się od dawna odwiedzić m.in. Londyn :) A samolotem też nigdy nie leciałam, więc nie jesteś jedyna ;)

    ReplyDelete
  9. Słyszałam o tym i uważam, że jest to świetna opcja! Aż zazdroszczę :D

    http://fit-pasja.blogspot.com/

    ReplyDelete
  10. Uważam, że to jest bardzo dobra sprawa. Sama chętnie pojechałabym, ale nie lubię dzieci i nie umiem z nimi radzić:)
    Życzę powodzenia!

    ReplyDelete
  11. ALe świetna sprawa!Super że zdecydowałaś się na to :) Świetne zdjęcia hehe

    wiktoriakarnecka.blogspot.com <-- Klik

    ReplyDelete
  12. Zazdroszczę Ci, zwiedzić Anglię za opiekę! Jestem bardzo za :)

    aaleksm.blogspot.com

    ReplyDelete
  13. Naprawdę podziwiam Cię za odwagę. Praca wydaje się być świetna i całkiem niezłe zarobki. Gratuluję! ^^ Sama bałabym się lecieć samolotem, ale do odważnych świat należy! Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny! wy-stardoll.blogspot.com

    ReplyDelete
  14. Świetne zdjęcia ;)
    http://www.emptyy-promises.blogspot.com/
    Może wspólne obs?

    ReplyDelete
  15. Szczerze? Podziwiam Cię! Dostajesz świetną szansę od życia i z niej korzystasz! Takich ludzi się ceni i stawia za wzór do naśladowania :)
    >foxydiet<

    ReplyDelete
  16. ta piżama jeju, też chcę!! haha x
    http://etworek.blogspot.com/

    ReplyDelete
  17. Nie słyszałam jeszcze o czymś takim, ale wydawać sie moze niezłym pomysłem ;)
    Moze kiedyś o tym tez pomyśle ...
    Powodzenia!
    Pozdrawiam
    http://fanofbooks7.blogspot.com

    ReplyDelete
  18. Z jednej strony chciałabym pojechać do stanów i być Au Pair ale z drugiej mam tyle planów po LO że sama nwm :D
    Mój blog ♥

    ReplyDelete
  19. Właśnie skończyłam szkołę i także myślę o takim wyjeździe tylko może gdzieś dalej. To musi być ciekawa przygoda. Co do lotu samolotem, to nie masz się czego obawiać! Mnie na przykład bardzo się podoba i mogłabym tak ciągle latać hah Trzymam kciuki, by wszystko się udało! :D

    → borenium.blogspot.com

    ReplyDelete
  20. Słyszałam o tym ale nie byłam przekonana co do tego;)
    Ale myślę,że może warto spróbować
    Zapraszam do mnie http://xlivi00.blogspot.com

    ReplyDelete
  21. Wow, ja na Twoim miejscu bym się bała, tyle kilometrów od domu, a do tego sama... Powodzenia!

    Mój kawałek Internetu

    ReplyDelete
  22. W takim razie czekam na relację:)
    pelnapasji.blogspot.com

    ReplyDelete
  23. Życzę powodzenia :)

    High Five? :)
    http://fridayp.blogspot.com/

    ReplyDelete
  24. Dasz radę! Mam nadzieję, że się nie zniechęcisz :)
    http://lone-gunmens.blogspot.com

    ReplyDelete
  25. Powodzenia ! :D

    Zapraszam: http://velina-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  26. Powodzenia,
    bardzo podobają mi się te kombinezony co masz <3

    http://by-mags.blogspot.com/

    ReplyDelete
  27. Dosyć ciekawe te wyjazdy ♥
    http://life-of-a-wild-teenager.blogspot.com/

    ReplyDelete
  28. Świetna sprawa! Zazdroszczę, bo - tak jak mówisz - masz szansę poznać nową kulturę, ludzi i doskonalić język! Życzę Ci, aby pobyt w Wlk. B. był dla Ciebie jak najlepszy!

    Pozdrawiam gorąco ♥♥♥
    → → → mademoisellepaulline.blogspot.com

    ReplyDelete
  29. Jejku bardzo zazdroszczę Ci tego wyjazdu, szczególnie, że będziesz szkolić mój ukochany język! :)

    Mój Blog - klik!

    ReplyDelete
  30. bardzo sie ciesze, ze udalo mi sie trafic do ciebie na ten wpis ;) nigdy bowiem nie slyszalam o czyms takim :) brzmi niezwykle interesująco! z niecierpliowoscia czekam na relacje dotyczacego tego wyjazdu, pozdrawiam cieplutko :))

    w wolnej chwili zapraszam na mojego bloga http://justemsi.blogspot.com/ i do obserwowania mnie na instagramie (za wszysciutko sie odwdzieczam <3)

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz, naprawdę bardzo motywujecie mnie do dalszego pisania !
Nie zapomnij zostawić linka do swojego bloga, bym mogła się odwdzięczyć !
Na pytania odpowiadam przy Twoim komentarzu. ;)