April 19, 2017

Am I happy ? PL|EN

Am I happy ? PL|EN
*Scroll down to read in English*

Co najmniej raz w tygodniu ktoś z bliskich mi osób pyta o to, czy jestem szczęśliwa i niepotrzebnie się o mnie zamartwia. Słyszę o tym, jak trudno mi jest ze względu na to, że jestem sama z daleka od rodziny, w innym państwie, że nie mam faceta i zbyt dużo siedzę w domu. Choć wiem, że robią to z troski i miłości, bywa to nieco irytujące. Wiecie jak to jest..żyjecie swoim życiem, macie wrażenie, że wszystko jest pięknie, ale ktoś Wam mówi, że powinno być inaczej. W tym momencie zaczynam zastanawiać się, co do diabła jest nie tak ze mną. Jestem szczęśliwa teraz, ale ludzie mówią, że to niemożliwe. Dlaczego ? Przecież mam kochającą rodzinę, znajomych, spełniam swoje marzenia, jestem wolna, dostałam się na wymarzone studia...czemu miałabym być nieszczęśliwa ? Nie mam faceta, bo lubię swoją samotność i może niebawem zacznie mi ona przeszkadzać, ale wtedy zacznę się tym martwić, poza tym nie chcę wiązać się na siłę z kimś, kto nie sprawi, że będę szczęśliwsza, tylko po to by uszczęśliwić innych, w końcu na pewno przecież się sama zakocham - dla siebie, nie dla innych. Chyba jestem typowym introwertykiem. Zdarza się, że w weekendy siedzę w domu, bo po prostu jestem leniwa i czasami lubię spędzić dzień czytając książkę, zamiast iść do baru i później przetańczyć całą noc. Jestem z daleka od rodziny, to prawda, jednakże chyba każdy w końcu musi zacząć własne życie, a ja nie odcinam się przecież od swoich bliskich. Jednak te ciągłe pytania sprawiają, że sama zaczynam wątpić. Choć nie chcę, bo jestem pewna tego, co czuję, to wewnętrznie zaczynam się zastanawiać, czy gdzieś popełniam błąd. Być może zachowuję się jak dziecko, ale jeśli to sprawia, że jestem szczęśliwa, nie chcę dorastać pod tym względem. Idę przed siebie, mam swoje wzloty i upadki, jak każdy normalny człowiek i czasami mam wrażenie, że wszyscy wokół mnie przejmują się moimi upadkami bardziej niż ja sama. Jestem za to wdzięczna, oczywiście że tak, jednakże czasami chyba chciałabym przestać być oceniana i zasypywana tymi wszystkimi pytaniami. Kluczem do szczęścia jest przecież zauważanie małych rzeczy, spełnianie swoich marzeń i życie zgodnie z samym sobą, jednocześnie nie krzywdząc innych. Szczęście ma wiele definicji, każdego z nas uszczęśliwia coś innego. Ja cieszę się kawą z przyjaciółką, inni cieszą się z powodu awansu w pracy, a jeszcze inni dlatego że się zaręczyli. Być może kiedyś sama będę się cieszyła z tych wszystkich rzeczy. Nie chcę być jednak popychana w stronę tego szczęścia, bo wtedy nie będzie to moje szczęście. Powinniśmy obdarowywać opieką naszych bliskich, dawać im z siebie jak najwięcej, ale jednocześnie starajmy się ich zrozumieć, a nie oceniać. Czasami wystarczy po prostu wysłuchać i porozmawiać, zamiast wyciągniemy nieprawdziwe wnioski, prawda ? Przecież to że ktoś żyje inaczej niż my, nie oznacza, iż jest nieszczęśliwy.
Swoją drogą mam nadzieję, że spędziliście miło święta wielkanocne. Mnie odwiedziła kuzynka i właściwie było całkiem fajnie. Dużo podróży, imprez, zdjęć, jedzenia na mieście, rozmów, po prostu zabawy. Choć nie czułyśmy, że to Wielkanoc jak każdego roku, raczej nie narzekamy - mam nadzieję. 
______________________
At least once a week someone from my loved ones asks me if I'm happy and is needlessly worried about me. I hear about how difficult it is for me to be alone away from my family, in another country, that I do not have a boyfriend and I spend too much time at home. Although I know that they are doing it with care and love, it can be a bit annoying. You know how it is .. you live your life, you have the impression that everything is beautiful, but someone says it should be different. At this point I start to wonder what the hell is wrong with me. I'm happy now, but people say it's impossible. Why? After all, I have a loving family, friends, I fulfill my dreams, I'm free, I got to dream university ... why would I be unhappy? I do not have a boyfriend because I like my loneliness and may soon start bothering me, but then I will worry about it, besides, I do not want to date with someone who will not make me happy, just to make others happy Finally, I'm sure I will fall in love - not for others. I think, I am a typical introvert. Sometimes I stay at home on weekends because I'm just lazy and sometimes I like to spend the day reading a book instead of going to the bar and then dancing all night. I am far from family, that is true, however, everyone seems to have to start their own life, and I do not cut off from them. However, these constant questions make me start to doubt myself. Although I do not want to, because I am sure of what I feel, I internally begin to wonder if I'm making a mistake somewhere. Maybe I behave like a child, but if it makes me happy, I do not want to grow up in this thing. I go ahead, I have my ups and downs like any normal person, and sometimes I have the impression that everyone around me is more concerned about my falls than I am. I am grateful, of course, but sometimes I would like to stop being judged and filled with all these questions. After all, the key to happiness is to notice small things, to fulfill your dreams and live according to yourself, while not harming others. Happiness has many definitions, each one of us is happy about something else. I am enjoying coffee with a friend, others enjoy being promoted at work, and yet others because they are engaged. Perhaps someday I will be glad of all these things. I do not want to be pushed towards this happiness, because then it will not be my luck. We should give the best care to our loved ones, give them as much as possible, but at the same time let us try to understand them rather than judge them. Sometimes it's enough to just listen and talk, instead of making untrue conclusions, right? If someone has different lifestyle then us, it does not mean, he is unhappy.
By the way I hope, you had a great Easter. If it's about me, my cousin visited me and it was pretty cool. A lot of travels, parties, photos, conversations, just fun. Although we did not really feel that it is Easter, we do not complain - I hope.
Jacket: Romwe
Trousers: Primark
Shoes: Adidas
Sunglasses: H&M

April 05, 2017

Stop complaining ! PL|EN

Stop complaining ! PL|EN
*Scroll down to read in English*

Każdy z nas zna chyba osobę, która wiecznie narzeka, bo w pracy ludzie ją denerwują, w szkole nauczyciele, potem w domu za dużo nauki, a druga połówka miała czelność jej nie odpisać przez godzinę, bo była ze znajomymi. Ponadto wyobrażacie sobie, że wracając do domu musi zrobić pranie i jeszcze posprzątać ? Twierdzi, że jest gruba, ale na siłownie nie chce jej się iść, bo po co - to i tak nic nie da. Osobę, która dostaje tygodniowy urlop i wyjeżdża na wakacje, ale jeszcze przed nimi mówi o tym, że jak wróci, to będzie niezwykle zmęczona, bo przecież na wakacjach będzie ciągle na nogach. Osobę z którą kiedy się spotkamy, słyszymy tylko o tym, jak bardzo zirytowała ją matka, facet, ponoć dobra przyjaciółka i koleżanka, z którą pomimo braku czasu, spotyka się każdego dnia. Jak wiele rzeczy można jeszcze wymieniać... Odechciewa mi się wszystkiego, gdy słyszę ciągłe narzekania i staram się unikać takich osób szerokim łukiem. Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie wszystko zależy od nas, ale większość rzeczy owszem. Dlaczego więc zamiast narzekać, nie ruszymy tyłka i czegoś z tym nie zrobimy ? Czasami mam wrażenie, że jak mam gorszy dzień i komuś o tym mówię, to po prostu przesadzam. Sama lubię i chcę słuchać o cudzych problemach, mając nadzieję, że im jakoś pomogę, ale nie gdy słyszę je od jednej osoby każdego dnia. Wiem, że ja czasami również wyolbrzymiam. Każdemu się zdarza, ale jak ktokolwiek ma być szczęśliwy, skoro zauważa jedynie to co złe, a z najnormalniejszych rzeczy robi wielkie udręki ? Kiedyś taka byłam: narzekałam, użalałam się nad sobą...do tej pory nie wiem, jak tak mogłam, przecież to musiało być niezwykle uciążliwe ! Osobiście cieszę się, że już z tego wyrosłam i nie jestem jedną z tych osób, które jedyne o czym mówią, to jak źle jest im w życiu, bo..żyją (?). Zastawiam się nad swoim zachowaniem bardzo często i wiem, że nie jestem idealna, ale to co mi się nie podoba w moim życiu albo we mnie samej, staram się zmienić, a jeśli jest to niemożliwe, to po prostu to zaakceptować. Czy nie macie czasami wrażenia, że niektórzy ludzie, którzy mogą mieć naprawdę spokojne życie, szukają problemów w niczym ? Zupełnie jakby narzekanie i robienie z siebie wielkiej ofiary było ich hobby. Cieszmy się życiem, a przynajmniej starajmy się każdego dnia zauważać coś, co może sprawić, że się uśmiechniemy. Każdy ma prawo do gorszego dnia, to oczywiste, ale jaki jest sens ciągłego użalania się nad sobą ?
Odchodząc od tematu, nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa, że coraz więcej sklepów wprowadza do swojego asortymentu kolekcje spodni Petite i niektóre idealnie pasują na moje 155cm wzrostu. Nie muszę się obawiać o podwijanie nogawek czy skracanie ich. W końcu !
I znów zmieniłam kolor włosów, musiałam. Teraz są zbyt ciemne, jednak będę stopniowo rozjaśniać. Bo wątpię, że uda mi się do nich ładnie opalić, haha. Zdjęcia na dole nie są przerobione pod żadnym względem, po prostu światło słoneczne mi dopisało. 
_____________________
Every one of us knows a person who is always complaining because in the work people annoys him, at school teachers, then at home there is too much learning, and her beloved did not answer for a message for one hour, bacause was out. In addition, do you imagine that when going home, he must do laundry and clean up? He claims to be fat, but he does not want to go to the gym because it has no sense for him. A person who gets a week's vacation and goes on holiday, but before they say that when he comes back, it will be extremely tired, because he will still be walking on this holiday. The person who when we meet, she talks about how much her mother ennoyed her or boyfriend, friend, colleague with whom despite the lack of time, meets each day. How many things can still be exchanged ... I am overwhelmed when I hear continuous complaints and try to avoid such people with a wide bow. I know perfectly well that not everything is up to us, but most things are. Why instead of complaining, we will not move our ass and do something about it? Sometimes I get the feeling that when I have a worse day and I tell someone about it, I just exaggerate. I like to listen people's problems, hoping that I can help them somehow, but not when I hear them from one person every day. I know that sometimes I also exaggerate. Everybody does, but how we can be happy, when we only observe what is wrong, and from the most normal things he makes great anguish? I used to be like this: I complained, I was pissed myself ... so far I do not know how could I, it must have been extremely annoying! Personally, I'm glad that I've grown out of it and I'm not one of those people who just say what it is, how bad they are in life because they live. I think aboyt my behavior very often and I know I'm not perfect, but what I do not like in my life or myself, I try to change, and if that is not possible, then just accept it. Do not you sometimes have the impression that some people who can have a really peaceful life are looking for trouble in nothing? It was as if hugging and making a big sacrifice was their hobby. Let us enjoy life, or at least try every day to notice something that can make us smile. Everyone has the right to a bad day, it's obvious, but what is the sense of continuous self-pity?
Moving away from the subject, you do not even know how happy I am that more and more stores are introducing Petite trousers to their assortment, and some of them perfectly fit my 155cm height. I do not have to worry about twisting my legs or shortening them. Finally !
And I've changed the color of my hair againg, I had to. Now they are a litle bit too dark, but I will gradually lighten. Because I doubt I'll be able to burn them nicely, haha. The pictures at the bottom are not reworked in any way, just the sunlight.

Shirt: Primark 
Trousers: New Look
Boots: Deichmann 
Bag: no name

March 31, 2017

Good cosmetics news PL|EN

Good cosmetics news PL|EN
*Scroll down to read in English*

Zauważyliście na blogu jakieś zmiany ? Tak, tak, nowy design, w którym ja osobiście jestem zakochana. Co sądzicie ? Wykonała go Karolina, której usługi serdecznie polecam. Spełniła wszystkie moje wymagania, a efekt jest moim zdaniem świetny ! Dzisiaj przychodzę do Was z moimi nowościami kosmetycznymi. 
Have you noticed any changes to the blog? Yes, yes, a new design in which I personally am in love. What do you think ? Karolina did it, and I would like to recommend her. She has fulfilled all my requirements, and the effect is in my opinion great! Today I am coming to you with my cosmetic news.
L'Oreal Mega Volume Miss Hippie Mascara 7,99£/37,98zł
Zazwyczaj nie kupuję tuszy, które mają pogrubiać rzęsy, tym razem się skusiłam. Nie wiem, czy to intuicja mi podpowiadała czy szczęście w wyborze nowej maskary, ale jestem z niej zadowolona, pomimo tego że nadaje nieco inny efekt niż powinna. Moje rzęsy faktycznie wyglądają, jakby było ich więcej, ale tylko dlatego że są one o wiele ciemniejsze niż zazwyczaj. Maskara ładnie wydłuża rzęsy, ale nie zauważyłam, by je pogrubiła. Poza tym nie skleja rzęs, a moje są bardzo na to podatne, więc wielki plus ! 
I usually do not buy carcasses that are thickening lashes, this time I tempted for it. I do not know if it was my intuition or luck in choosing a new mascara, but I'm happy with it, despite the fact that it gives a slightly different effect than it should. My eyelashes actually look as though there are more of them, but only because they are much darker than usual. The mascara nicely lengthens the lashes, but I did not notice it thickened. Besides do not stick lashes, and mine are very susceptible to it, so a great plus!
8/10
 L'Oreal True Match Highlight Gold 6,99£
Jest to chyba najlepszy z rozświetlaczy, jaki kiedykolwiek miałam. Przebija nawet mojego ukochanego Sleeka. Jest oleisty i nie wysusza skóry, idealnie się dopasowuje do jej koloru i nie ma problemu z jego rozblendowaniem. Nie świeci się zbyt mocno, ale jednak nadaje naszej twarzy blask. Niestety nie wiem, czy znajdziecie go w Polsce, bo nawet szukając polskiej ceny, nie mogłam go wyszukać w internecie. 
This is probably the best of the highlights I have ever had. He even surpasses my beloved Sleeek. It is oily and does not dry the skin, it perfectly matches its color and there is no problem with its delamination. It does not shine too much, but it gives our face a glow. Unfortunately I do not know if you will find it in Poland, because even looking for a Polish price, I could not find it on the internet.
9/10
 Collection Bronze Glow Mosaic 4,99£/24,58zł
Kolejny kosmetyk, którym jestem zachwycona. Rozświetlający bronzer. Uwielbiam nakładać dużo bronzera, ale tak by nie rzucał się on aż tak bardzo w oczy. Ten jest idealny. Pięknie łączy się z kolorem skóry i każdym innym kosmetykiem. Ładnie rozświetla twarz i pozostaje na niej naprawdę długo !
Another cosmetic which has delighted me. Illuminating bronzer. I love putting a lot of bronzers, but I don't want it to stand out too much. . This one is perfect. It blends beautifully with skin color and any other cosmetic. It illuminates the face nicely and stays on it really long!
10/10
 Rimmel Kate Nudes Lipstick nr 42, 5,49£/17,00zł
Szminki to kolejne kosmetyki, na których punkcie ostatnio oszalałam. Uwielbiam, go są delikatne, nie wysuszają ust i się w nie nie wtapiają, dzięki czemu mogę ciągle je czuć na ustach. Ta właśnie taka jest. Łatwo się ją nakłada, jest dość ,,wilgotna". Jest dość trwała, o ile nie jem lub nie piję, mając ją na sobie.
Lipsticks are another cosmetics, at which point I recently went crazy. I love when they are delicate, it does not dry mouth and it does not blend with them so I can still feel it on my lips. This is what it is. It is easy to apply, it is quite "moist." It is quite persistent, if I do not eat or drink, with her on.
8/10
W dzisiejszym poście prezentuję kosmetyki, które zdecydowanie polecam. W jednym z kolejnych pokażę Wam te, które nie do końca przypadłby mi do gustu. Koniecznie dajcie znać, czy mieliście okazję wypróbować któryś z tych kosmetyków i co sądzicie o nowym wyglądzie bloga ! :)
In today's post I present cosmetics that I strongly recommend. In one of the sequels I will show you those that would not fit my taste. Let me know if you have had the opportunity to try one of these cosmetics and what you think of the new look of the blog!

March 27, 2017

Family time in London PL|EN

Family time in London PL|EN
*Scroll down to read in English*

Minęło już trochę czasu, odkąd odwiedzili mnie rodzice z siostrą i chyba coraz bardziej mi się za nimi tęskni. Skupiam się jednak na dość ważnych dla mnie rzeczach, ostatnio dzieje się w moim życiu wiele dobrego i mam wrażenie, że wszystko idzie w jak najlepszym kierunku. Chcę wykrzyczeć światu i napisać tutaj wielkimi literami, co się dzieje, jak szczęśliwa jestem, ale chyba obawiam się, że nadal coś może pójść nie po mojej myśli. Jeszcze trochę. Ostatnio działo się źle w Londynie, z którego ja mam tak wiele dobrych wspomnień. Zawsze obawiam się tam jeździć, ale prawdą jest jednak, że takie rzeczy mogą wydarzyć się wszędzie. Teraz będzie wzmożona kontrola, ale za kilka tygodni wszyscy wrócą do normalności. Ja nie mogę się doczekać, aż odwiedzi mnie kuzynka, a potem po dwóch tygodniach polecę do Polski. Jak zawsze mam kilka planów na swój przylot, mam nadzieję, że tym razem wszystkie one wypalą. Teraz wrzucam kilka zdjęć z dnia, w którym wraz z moją rodziną odwiedziliśmy Londyn. Było niezwykle zimno i deszczowo - typowa londyńska pogoda, prawda ? Dzień był jednak udany, szczególnie gdy wracając pociągiem, próbowaliśmy fasolki wszystkich smaków!

March 19, 2017

Beauty and The Beast PL|EN

Beauty and The Beast PL|EN
*Scroll down to read in English*

W piątkowy wieczór wybrałyśmy się wraz z Anną do kina. Jak tylko kilka tygodni temu dowiedziałam się o tym, że będzie nowa wersja ,,Pięknej i Bestii", wiedziałam, że muszę ją zobaczyć. Nie znałam jednak daty premiery, byłam więc zaskoczona, jak znajoma powiedziała, że już można film zobaczyć. Na szczęście chętnej osoby na wyjście do kina długo szukać nie musiałam, bowiem okazało się, że Anna uwielbia tę historię dokładnie tak samo jak ja.
Nie ma osoby, która nie słyszałaby o tej francuskiej baśni, która spisana została przez Jeanne Marie Le Prince de Beaumont. Doczekaliśmy się wielu jej ekranizacji i każdy miłośnik tej historii zapewne ma swoją ulubioną. Moją chyba na zawsze będzie bajka produkcji Golden Films, którą oglądałam, jak byłam dzieckiem. Różni się ona nieco od oryginału, choćby tym że główna bohaterka ma siostry. Spędziłam kilka godzin na poszukiwaniu tej wersji, bowiem nie jest ona aż tak znana i raczej mało dostępna w Polsce. Nie mogłam znaleźć żadnej wzmianki jej temat. Aż w końcu doszukałam się na youtube całej bajki ! Możecie się ze mnie śmiać albo mi nie wierzyć, ale obejrzałam ją na nowo. Oczywiście nie wzbudziła we mnie tak wielu emocji jak kiedyś, ale mimo wszystko fajnie było do tego wrócić.
Powracając jednak do filmu, muszę przyznać, że byłam niezwykle zaskoczona. Reżyser, Bill Condon, wykazał się niezwykle wielkim szacunkiem do pierwowzoru bajki, a mimo wszystko film nadal był niezwykle interesujący i trzymał mnie w napięciu. Początkowo co prawda byłam znudzona. Zbyt wiele muzyki, która przecież gra w filmie wielką rolę. W pewnym momencie byłam jednak tak zafascynowana, że przestałam jeść popcorn i oglądałam ze zdenerwowaniem i napięciem, pomimo tego że przecież znałam zakończenie ! Mimo wszystko możemy spokojnie doszukać się wielu różnic pomiędzy filmem a pierwowzorem: ojciec Belli jest artystą, a historia jej matki jest nam dokładnie wyjaśniona; pokazany jest również powód, dla którego Bestia ( książę ) zachowywał się w taki okropny sposób; ponadto w bajce wszystkie żywe przedmioty okazują się być dziećmi - w filmie jedynie filiżanka jest chłopcem, a cała reszta to dorośli ludzie, którzy również mają swoją historię. Muzyka nieco została zmieniona, ale niestety ja nie jestem osobą, która przykłada do niej wielką wagę, więc nie mogę jej oceniać. W filmie było również wiele zabawnych momentów, więc na sali było nieco śmiechu ! Ach, no i nie zapominajmy o tym, co tak bardzo poruszyło wielu widzów, znajdziemy mały wątek homoseksualizmu. Swoją drogą wywołało to naprawdę wielkie oburzenie w niektórych krajach, jak na przykład w Rosji. Wielkie poruszenie w niektórych państwach sieje również to, że w rolę Belli wcieliła się Emma Watson - feministka. Nie mnie oceniać jej postawy i nie zamierzam mówić o tym, czy ją popieram, czy też nie pod tym względem, ale jestem w stanie powiedzieć, że aktorka doskonale wpasowała się w rolę, moim zdaniem była zdecydowanie dobrym wyborem !
A Wy ? Oglądaliście film ? Jakie są Wasze odczucia względem niego ? :)
_________________
On Friday night we went with Anna to the cinema. As soon as few weeks ago I found out that there will be a new version of ,,Beauty and the Beast" I knew, I have to see it. I didn't know the date of premiere, so I was really suprised, when my friend told me, that we can already watch it. Fortunately, it was really easy to find someone, who would like to go with me to the cinema, because it turned out that Anna loves this story so much exactly like I do.
There is no person who does not have heard of this French fairy tale, which was written by Jeanne-Marie Le Prince de Beaumont. We have lived many movies of it and I think every fan of her has his favourite one. I guess, mine will always be a fairy tale produced by Golden Films, which I was watching, when I was a kid. I spend a lot of hours by looking for it on the internet, because it isn't so popular and it's not really available in Poland. I couldn't find anything about it. But finally I found the whole tale on youtube. You can laugh on me or don't believe me, but I watched it one more time. Of course it didn't arouse my emotion like then, but it was really nice to come back to this.
Coming back to the movie, I have to admit, I was really suprised. Director, Bill Condon, showed a very great respect to the original fairy tale, but movie still was really interesting and kept me in suspense. Honestly, at the beginning I was little bit bored. There was too much music, which obviously is very important for this movie. At some point, however, I was so fascinated, that I stopped eating popcorn and I was watching with nervousness and tension, even though I knew the end. Anyway we still can find a lot of differences between this movie and the archetype: Bella's father is an artist and her mother's history is explained; there is shown a reason, why the Beast ( the prince ) was behaving in such a bad way; additionaly in the tale all living subjects turn out to be children - in movie only a cup is a little boy, the rest are adults with their own history. The music was sometimes a little bit different, but unfortunately I'm not a person, who attaches a great importance to it, so I can't evaluate it. In the movie there is some funny moments, so there was so laugh in the hall ! Ach, we can't forget about this thing, which caused such a stir in the audience, we can find a topic of homosexuality there. By the way it really caused great indignation in some countries, such as Russia. A great stir in some countries induced also that the role of Bella was played by Emma Watson - feminist. Not for me to judge her attitude and I'm not going to say whether I support it or not in this respect, but I can say that the actress perfectly fit to the role, in my opinion, was definitely a good choice!
And you ? Have you seen a movie ? What do you think about it ? :)

March 15, 2017

Hello my dear spring ! PL|EN

                           Hello my dear spring !                      PL|EN
*Scroll down to read in English*

Podczas gdy ludzie w Polsce marzną, ja cieszę się wiosną, która mnie już tutaj zaskoczyła. Codziennie około piętnastu stopni i od razu mam większą ochotę wstawać wcześniej czy wyjść z domu. Każdy kto mnie zna, doskonale wie, że gdybym mogła, to zapadłabym w sen zimowy jak niedźwiedzie. Pół zimy przespałam, choć nie była ona tutaj aż tak mroźna. Mimo wszystko to i tak najbardziej znienawidzona przeze mnie pora roku. Korzystając ze swojej pierwszej wypłaty, chęci wyjścia z domu i oczywiście nabycia czegoś nowego, w sobotę wybrałam się na zakupy z Reginą, na których spędziłyśmy cały dzień. Ten weekend niestety będę pracować i już nad tym ubolewam, ale hej, zadowolona będę, jak zobaczę pod koniec miesiąca moje konto znów. Podjęłam pierwszy raz w życiu normalną pracę i choć nie zawsze jestem z niej zadowolona, to jestem dumna sama z siebie. Oczywiście, to nie praca moich marzeń, ale od czegoś trzeba zacząć, prawda ? Jednak muszę przyznać, że w tę piękną pogodę najchętniej wybrałabym się nad morze, po prostu by posiedzieć. Ale obowiązki najpierw. Tym bardziej że mam na co zbierać, ale o tym na razie nic nie mówię. Możecie jednak trzymać kciuki ! :) Miałam ochotę dzisiaj napisać taki post od siebie, o wszystkim i o niczym. Ach, no i próbuję poskładać swoje życie do kupy po tym, jak obejrzałam finał swojego ukochanego serialu i myślę o tym, jak słaby był i, że nie zobaczę już nigdy więcej nowych odcinków ! Ale to tylko taki mały szczegół. :)
____________________
While people in Poland are still freezing, I can enjoy a spring, which have already suprised me here. Almost every day there is around fifteen degrees, so I really want to get up earlier and go out. Anyone who knows me, knows that if I could, I would sleep whole winter just like a bears. I slept half winter even if it wasn't so cold here. Winter is still the season, I hate the most. Because of my first paycheck, desire to go out and get something newI decided to go shopping with Regina and we spent like this almost whole Saturday. Unfortunately this weekend I have to work and I already regret it, but I'll be more happy, when I'll see my paycheck at the end of month. It's my first real job in my life and even if I'm not always happy because of this one, I'm still proud of myself. Of course it's not a job of my dreams, but you need to start from somthing, right ? I need to admit, in this beautiful weather I would love to go by the sea just to sit there and enjoy, but responsibilities firstly. Especially that I have to save money for something important to me, but I'm not gonna tell you anything about it yet. Anyway you can keep your fingers crossed ! :) Today I wanted to write a note about everything and nothing. Och, haven't mentioned that I try to get my life back after watching the final of my favourite tv show, which was so bad and I'm so sad, that I won't see another new episodes ! But this is just a small detail. 

Blouse: New Look,   Trousers:Primark,    Boots: Adidas,    Sunglasses:H&M,    Bag: Primark,    Watch:No Name

March 09, 2017

Brighton Sea Life PL|EN

Brighton Sea Life PL|EN
*Scroll down to read in English*


Hej, hej, hej ! 
Dzisiaj wpadam do Was z małą zdjęć z oceanarium w Brighton. Miejsce świetne. Miałam okazję zobaczyć wiele pięknych ( i nie tylko ) ryb i wielu innych zwierząt wodnych, takich jak żółwie czy nawet rekiny. Podobało mi się tam, jednakże muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś więcej. Cała wizyta trwała może około trzydziestu minut, bo miejsce nie okazało się być duże, a wręcz przeciwnie, byłam nim zawiedziona. Wybrałabym się tam raz jeszcze z wielką chęcią, ale tylko pod warunkiem, że miałabym po raz kolejny voucher, który zaniżał cenę o 50%, bowiem tak krótka wycieczka nie jest warta swoich pieniędzy. Mimo wszystko jeżeli ktoś jest fanem stworzeń wodnych, polecałabym się wybrać.
Dodatkowo dzisiaj chciałam ogłosić zwycięzce rozdania, którym jest Anna Hh z bloga Malinowy Skarbiec! Zwycięzcę wybierałam na podstawie losowania, więc gratulacje ! Jeszcze dzisiaj powinnam wysłać do Ciebie emaila, w którym poproszę Cię o adres do wysyłki. Jeśli wiadomości nie dostaniesz, skontaktuj się ze mną. Wszystkim bardzo dziękuję za wzięcie udziału i zapraszam na kolejne rozdania, które pojawią się już wkrótce ! :)

________________________
Hey, hey, hey ! 
Today I'm coming to you with some photos from Sea Life Brighton. This place is amazing. I had an opportunity to see a lot of beautiful ( and not only ) fishes and another water animals like turtles or sharks. I liked it, but I have to admit, I was expecting something more. All tour lasted about 30 minutes, because place is not really big, on the cotrary - I was disappointed. I would love to go there one more time, but only if I have another voucher which gives me 50% off, because so short tour is not really worth such money. After all, if someone is a fan of aquatic creatures, I recommend to go.
Wybaczcie jakoś zdjęć, jednakże ze względu na dobro ryb, nie mogłam używać lampy błyskowej. 
I'm sorry for bad quality of photos, but due to animal welfare I couldn't use the flash.